fbpx

Sucha skóra – jak sobie z nią radzić?

Sucha skóra wymaga specjalnej pielęgnacji, jest podatna na przesuszenie i w konsekwencji na podrażnienia. Sama jestem posiadaczką suchej cery z tendencją do odwadniania, dlatego mogę podzielić się moimi doświadczeniami i kosmetykami, które stosuję.

Spis Treści
    Add a header to begin generating the table of contents

    Moje zmagania z suchą skórą twarzy

    Moja skóra twarzy raczej nigdy nie przysparzała mi problemów. Wystarczał delikatny żel do oczyszczania i krem nawilżający, te drogeryjne w 100% dawały radę. Około 2,5 roku temu sytuacja się zmieniła, kiedy z nosa zaczęły mi schodzić płaty naskórka a na brodzie pojawiły się czerwone wykwity. Okazało się, że skóra zareagowała w ten sposób na źle dobrany podkład, wtedy moja standardowa pielęgnacja nie dawała już sobie rady. Musiałam zagłębić się w temat dbałości o cerę. Pani kosmetolog zdiagnozowała u mnie odwodnienie skóry, szybko zmieniłam podkład i krem nawilżający na bardziej odżywczy. 

    Jak poprawiłam stan swojej skóry?

    Wtedy uratował mnie krem z Sephory (link do produktu w nowej wersji) o wzbogaconej formule nawilżającej, wystarczyły dwa tygodnie, żeby sytuacja wróciła do normy. Zaczęłam się też interesować trójstopniową metodą pielęgnacji twarzy: oczyszczanie, tonizowanie i nawilżanie. Po raz pierwszy trafił w moje ręce zestaw Clinique przeznaczony do bardzo suchej i suchej skóry (3-step) i wiem, że większość z Was powie, że to nie jest najlepszy zestaw, bo długi skład i alkohol w toniku, ale mnie to naprawdę służyło i moja skóra nigdy nie była w tak dobrej kondycji. Używałam tego zestawu ponad rok i za każdym razem, kiedy chciałam spróbować czegoś innego, to przechodziłam zawód. Moja skóra nie była już tak dobrze oczyszczona i nawilżona. Mogę z czystym sumieniem polecić ten zestaw w wersji dla skóry suchej i bardzo suchej, z mydłem w wersji Extra Mild. Powyższymi kosmetykami uratowałam swoją cerę przed konsekwencjami wywołanymi źle dobranym podkładem. W tej chwili używam już innych kosmetyków, ponieważ od jakiegoś roku staram się wybierać kosmetyki nietestowane na zwierzętach i robię co mogę, żeby wspierać rodzime marki 😉

    Demakijaż - podstawa pielęgnacji twarzy

    Do demakijażu stosuję zamiennie piankę oczyszczającą Douglas Collection, jest delikatna i skuteczna i żel do mycia twarzy Dr Irena Eris Cleanology. Oba produkty mają jedno ale, a mianowicie mogą ściągać skórę, dlatego zawsze po użyciu przecieram twarz jeszcze wacikiem nasączonym płynem micelarnym Dermedic Hydrain3. Jest specjalnie przeznaczony właśnie do bardzo suchej i odwodnionej cery i pozostawia bardzo komfortowe uczucie na skórze. Jeśli chodzi o ceny, są to kosmetyki raczej ze średniej półki. Ani nie za tanie, ani nie za drogie. Pianka i żel to koszt około 59 zł, a płyn micelarny można kupić z kartą Superpharm za 20 zł (500 ml), w cenie regularnej jest dużo droższy. Sucha skóra powinna się z tymi produktami bardzo polubić.

    Peeling - pogromca suchych skórek

    Nie można zapomnieć o peelingu raz na jakiś czas i tutaj z pomocą przychodzi mi mikrodermabrazja Vita C Infusion Mincer Pharma. Drobinki są naprawdę malutkie, skutecznie ścierają martwy naskórek, ale w delikatny sposób i dodać trzeba, że produkt jest silnie nawilżający i pozostawia bardzo komfortowe uczucie na skórze. Do tego, dzięki zawartości witaminy C, rozjaśnia i wyrównuje koloryt. Ja stosuję nawet kilka razy w tygodniu, ponieważ cały czas wokół nosa i na brodzie pojawiają mi się suche, sterczące skórki.  

    Pielęgnacja suchej skóry

    Po oczyszczaniu i peelingach, pora przejść do pielęgnacji. Mam kilku ulubieńców, z różnych półek cenowych, których mogę z czystym sumieniem polecić. Najtańszy krem, który przywraca równowagę mojej spragnionej wody skórze, to dogłębnie nawilżający Dermedic Hydrain3 Hialuro. Ale w tej chwili używam kuracji przeciwstarzeniowej Yonelle. Dobijam do trzydziestki, a zmarszczkom lepiej zapobiegać, bo później już tylko zabieg medycyny estetycznej może je wypełnić 😉 Yonelle to polska, luksusowa marka dedykująca swoje kosmetyki kobietom po czterdziestce, ale jak mówiłam wcześniej – lepiej zapobiegać! Dlatego ja używam kremów przeciwzmarszczkowych już od lat 😉 Związane jest to po części z tym, że takie kosmetyki nawilżają lepiej niż standardowe i sucha skóra bardzo się z nimi lubi. 

    Krem pod oczy

    Z oferty Yonelle wybrałam bogaty, odżywczy krem pod oczy Infusion (179 zł za 15 ml), który przypomina mi trochę święty graal wielu kobiet – Clinique All About Eyes Rich. Ten krem to poezja. Ma bardzo masełkowatą konsystencję i doskonale nawilża okolice oczu nie podrażniając ich. Świetnie sprawdza się jako baza pod korektor, nie powoduje jego warzenia i nie roluje się pod nim. To moja doskonałość roku 2018! Sucha skóra pod oczami staje się napięta, odżywiona i zdrowo wyglądająca.

    Krem do twarzy na dzień

    Do twarzy natomiast używam kremu Hydrolipid Cream z SPF 10, również Yonelle (229 zł za 50 ml). To istna pułapka na wodę, świetnie zatrzymuje ją w suchej skórze. Ten krem sprawia, że nie wstaję rano ze ściągniętą skórą, ale mięciutką i jędrną. Ma bardzo bogatą formułę i zostawia na twarzy delikatny film. Z początku obawiałam się, jak ten film będzie wpływał na makijaż. Okazało się, że doskonale nadaje się jako baza pod podkład. Lubię nosić go saute w niezobowiązujące dni, sprawia, że skóra ma naturalny blask i nie potrzeba nic więcej. Kremu można używać zarówno na dzień jak i na noc, ale na noc używam czegoś innego, ale o tym za chwilę. Chciałam jeszcze dodać, że kosmetyki Yonelle przychodzą przepięknie zapakowane. Każdy słoiczek jest umieszczony w satynowym woreczku ze wstążkami. Już po otwarciu pudełeczka czuje się luksus. A jak widać na poniższym zdjęciu, kremy mają nietypowe wieczka. Sama nie wiem czy to plus czy minus, ale trochę mnie to irytuje. Nie mogę postawić jednego słoiczka na drugim 😉 W każdym razie moja sucha skóra czuje się ukojona, kiedy stosuję ten krem.

    sucha skóra - krem pod oczy Yonelle, krem na dzień Yonelle H2O Infusion

    Krem do twarzy na noc

    Dr Irena Eris Algorithm to mój wybór na ośmiogodzinny odpoczynek po ciężkim dniu (119 zł za 50 ml). To produkt regenerujący, mający za zadanie wspomagać metabolizm komórek i tworzenie nowych włókien kolagenowych. Mnie, posiadaczce bardzo suchej skóry, całkowicie wystarcza i zazwyczaj nie potrzebuję dodatkowych masek. Skóra jest jędrna, napięta i nawilżona, ale nie obciążona. Cena w stosunku do jakości jest bardzo dobra. Warto wydać te pieniądze. 

    Podsumowanie

    Tak przedstawia się moja codzienna pielęgnacja suchej skóry. Dobór odpowiednich kosmetyków trochę czasu mi zajął, zaliczyłam kilka wpadek po drodze. Ale teraz z czystym sumieniem mogę się z Tobą podzielić moimi doświadczeniami. Tym bardziej, że po badaniu skóry okazało się, że moja sucha skóra znów jest w stanie równowagi i nie doskwierają jej żadne, większe problemy. Może, któryś z poleconych przeze mnie kosmetyków sprawdzi się i u Ciebie? A może masz swoje sprawdzone sposoby? Podziel się ze mną w komentarzu 🙂 A jeśli nie wiesz jaki typ cery posiadasz, zapraszam Cię TUTAJ, do wpisu, który pomoże Ci go określić.

    ***

    Ściskam!

    Hania

    2
    Dodaj komentarz

    avatar
    2 Comment threads
    0 Thread replies
    0 Followers
     
    Most reacted comment
    Hottest comment thread
    0 Comment authors
    Typy cery – jak zdiagnozować swój? – Hanna's Passions5 pielęgnacyjnych marek cruelty free // 5 cruelty free skincare brands – Hanna's Passions Recent comment authors
      Subscribe  
    najnowszy najstarszy oceniany
    Powiadom o
    trackback

    […] zdiagnozowałaś/-eś u siebie typ suchy zapraszam Cię TUTAJ, przygotowałam dla Ciebie przewodnik jak postępować. Jako, że sama mam suchą skórę i […]

    trackback

    […] pisałam o tym, jak dbam o swoją skórę – możesz przeczytać o tym TUTAJ – wspomniałam, że staram się używać marek, które nie testują swoich produktów na […]