fbpx

6 rzeczy, które chciałabym wiedzieć zanim zaczęłam blogować

Po roku blogowania przyszedł czas na podsumowania. Co mi się udało, co mogłoby wyjść lepiej, rzeczy, które chciałabym wiedzieć zanim zabrałam się za tworzenie swojego miejsca w sieci. Po 12 miesiącach zebrało mi się kilka refleksji i porad dla innych początkujących blogerów.

Nastały czasy, w których blogowanie stało się sposobem na życie i zostało wpisane na listę normalnie wykonywanych zawodów. Kusi wysokimi zarobkami i możliwością wykonywania pracy z dowolnego miejsca na świecie. Ale wbrew pozorom nie wystarczy usiąść przy komputerze, napisać kilku artykułów i już sukces murowany. Jedynie 4% blogerów może się zapisać do grona szczęśliwców, którzy zarabiają na tym co robią i mogą się z tego godnie utrzymać. Szacuje się, że na świecie jest ponad 150 mln blogów i nowe wyrastają jak grzyby po deszczu. Większość nie przetrwa pierwszego roku z wielu względów.

Spis treści

Co mi się udało?

Przede wszystkim udało mi się dotrwać i po 12 miesiącach działalności wciąż jestem w polskiej blogosferze 🙂 Nie wszystko ułożyło się tak, jak chciałam, ale nie zawsze da się przewidzieć życiowe perypetie. Przez ostatni rok zaliczyłam kilka owocnych współprac i wiele się nauczyłam od technicznej strony. Poznałam tajniki WordPressa i SEO, zainteresowałam się kodowaniem w HTML i CSS, poznałam wiele narzędzi, które pomagają w tworzeniu strony i rozwijaniu profilu na Instagramie. Ale przede wszystkim rozwinęłam się w fotografii i poznałam sporo ciekawych postaci. Rozpoznawalnych blogerów, profesjonalnych fotografów i wizażystki, a także aspirujących do stania się influencerami, którym kibicuję z całego serca i z którymi wzajemnie się wspieramy. 

Powrót do początków

Zoeva Cocoa Blend, Zoeva Caramel Melange
Jedna z pierwszych recenzji na blogu - palety Zoeva Voyager
Juliette in Wonderland
Efekty współpracy z blogerką z Poznania Juliette in Wonderland
boyfriend jeans mohito, szpilki venezia, marynarka massimo dutti, koszula polo ralph lauren, apaszka h&m
Mój ulubiony jak do tej pory wpis w kategorii Moda
weekend nad morzem
Weekendowy wypad nad morze - poradnik jak znaleźć mało uczęszczane plaże

Poprzeczka w blogosferze obecnie jest postawiona bardzo wysoko. Weterani pokazują jakość na każdym kroku i dorównać im jest niezwykle trudno. Dlatego od samego początku staram się, żeby mój blog wyglądał ładnie i przyciągał wzrok. I pod tym względem jestem zadowolona z efektów swojej pracy. Co jeszcze mi się udało? Przez rok stworzyłam kilka dobrze dopracowanych presetów Lightroom, które pomagają mi w spójnej obróbce zdjęć na bloga i Instagram. A niedawno rozszerzyłam bloga o sklep z moimi presetami 🙂 Planuję też wydanie eBooka na temat podstaw pracy w Adobe Lightroom. Ale to jest temat na kolejnych kilka miesięcy. Mam nadzieję, że jak przyjdę z następnym podsumowaniem za rok, to będę już mogła się nim pochwalić 😉

Co mogło pójść lepiej?

Systematyczność. To jest moja pięta achillesowa, którą staram się poprawić. Od września 2018 do marca 2019 byłam skupiona głównie na dokończeniu doktoratu i obronie. W tym czasie bardzo mało działo się zarówno na stronie, jak i na Instagramie. Teraz staram się odrabiać te straty i rzeczywiście widzę pozytywną różnicę w ruchu, a to przekłada się na większą satysfakcję 😉 

Najpopularniejsze zdjęcia na Instagramie

Rzeczy, które chciałabym wiedzieć, kiedy zaczynałam blogować

1. Którą platformę do blogowania wybrać?

Od samego początku zakładałam, że będę robić to na poważnie. Od wielu lat nosiłam się z zamiarem prowadzenia bloga, aż w końcu rok temu uznałam, że jak nie teraz, to nigdy. Pierwsze wpisy pojawiły się na darmowej platformie od Google – Blogger. Blogi oparte na tym silniku posiadają wszystkim dobrze znaną końcówkę domeny blogspot.com. I trochę żałuję, że zanim zaczęłam, nie przeprowadziłam poważnego „researchu”. Wydawało mi się, że posiadanie własnej domeny i hostingu musi być bardzo drogie i mnie na to nie stać. Z początku Blogger mi wystarczał, ale po trzech miesiącach zaczęło mi brakować po pierwsze funkcjonalności, a po drugie profesjonalnego wyglądu. Wtedy jeszcze nie znałam żadnych podstaw kodowania i przygotowanie ciekawego wizualnie postu sprawiało mi ogromne trudności. Bo same zdjęcia, to nie wszystko. Trzeba je jeszcze wystylizować. Brakowało mi też profesjonalnie wyglądającego maila na własnej domenie. Pomimo wielu zalet – prosty interfejs, brak kosztów, solidny serwer Google, spory hosting (do 15 GB) postanowiłam wyłożyć nieco grosza i zainwestować we własną domenę, na własnym hostingu z profesjonalnie wyglądającym adresem email do kontaktu. Postawiłam bloga na WordPressie, ustawiłam przekierowania z blogspot i tak jestem tu do dzisiaj 🙂 I wcale nie wydałam dużo. 200 zł w skali roku jest do przełknięcia, a od razu zyskuje się plus 100 do profesjonalizmu 🙂 WordPress nie wymaga znajomości kodowania i istnieje do niego mnóstwo narzędzi, które pomagają laikom tworzyć ciekawe wizualnie wpisy. Więc jeśli chcesz założyć bloga, ale nie wiesz którą platformę wybrać, zachęcam jednak do zainwestowania w WordPress.org. Jeśli nie chcesz na początek ponosić żadnych kosztów, to polecam Bloggera. Można znaleźć sporo ładnych i darmowych szablonów, a w razie czego łatwo się z niego przenieść na WordPress 😉

2. Pozycjonowanie

Swoją stronę zaczęłam pozycjonować zdecydowanie zbyt późno. Warto zająć się tym od początku i robić to na bieżąco, żeby później nie musieć na gwałt optymalizować wszystkich wpisów. Algorytmy Google są skomplikowane i biorą wiele czynników pod uwagę, ale najważniejsze z nich, to wartościowa treść, dobry rozkład słów kluczowych i uzupełnione atrybuty alt obrazków. Nowe strony warto zgłaszać do indeksowania przez Google Search Console. Dopóki nie masz zbudowanej sieci linków prowadzących do Twojej strony, roboty Google mogą przez wiele tygodni a nawet miesięcy na nią nie trafić, a co za tym idzie – nie pojawi się w wynikach wyszukiwania. Jeśli już masz bloga postawionego na WordPress, to zainstaluj wtyczkę Yoast SEO, która pomoże Ci w pozycjonowaniu Twojej strony. Co warto stosować w czasie zabawy z SEO?

  • stwórz mapę strony i prześlij ją do Google Search Console; pomoże Ci w tym wtyczka Yoast lub wiele darmowych narzędzi działających online
  • główna fraza kluczowa powinna znajdować się w tytule postu, we wstępie, nagłówkach wyższego rzędu i oczywiście w samym tekście
  • zacznij od mniej popularnych i dłuższych fraz, na które łatwiej się wypozycjonować; to strategia tzw. długiego ogona
  • pamiętaj, żeby atrybuty alt obrazków zawierały frazę kluczową i dobrze opisywały zawartość zdjęcia
  • systematyczność, systematyczność i jeszcze raz systematyczność, ale o tym w następnym punkcie

3. Systematyczność

Wielu tzw. „coachów” od social media i działalności w sieci powie, że kluczem jest promocja. Że należy tylko 20% czasu przeznaczyć na tworzenie treści, a pozostałe 80% na promocję w różnych kanałach. Ale przecież ani Ty ani ja na początku nie mamy zbudowanej społeczności wokół swojego bloga, w której możemy promować nasze artykuły. Nie mamy też sztabu ludzi, którzy będą robili to dla nas. Dlatego moim zdaniem najważniejsza jest zawartość. Na początku kluczem jest systematyczność i regularne dodawanie wartościowych treści. To ma także znaczenie przy pozycjonowaniu. Google premiuje domeny, które są często aktualizowane, im więcej wartościowych artykułów, tym wyższa pozycja na stronach wyszukiwania. A im wyższa pozycja, tym większa szansa na to, że ktoś odwiedzi bloga, zostanie na nim na dłużej i być może wróci w przyszłości. Jak to się mówi w języku angielskim „content is King”. Przy dużej ilości dobrych materiałów, strona po pewnym czasie organicznie zaczyna żyć i ściągać coraz więcej użytkowników. Także nie słuchaj „coachów”, rób swoje, rób to dobrze i systematycznie, a uda Ci się zbudować wierną społeczność. Oczywiście działaj w social media, ale nie pozwól, żeby promocja odbierała Ci czas na tworzenie. Bo przede wszystkim masz być internetowym twórcą. Influencerem zostaje się z czasem 😉

4. Określenie niszy i grupy docelowej

Na samym początku nikogo nie obchodzi Twoje śniadanie. Musisz przekazać wartość i trzeba się dobrze zastanowić na czym ta „wartość” ma polegać. Może jesteś specjalistą w jakiejś dziedzinie i chcesz prowadzić poradnik, a może robisz ładne zdjęcia i chcesz kogoś zainspirować, twój makijaż się wyróżnia lub masz niepowtarzalny styl, którym chcesz się podzielić. Dobrze się zastanów, co chcesz przekazać, a potem pomyśl komu chcesz to przekazać. Działanie w niszy pozwala się po pierwsze wypozycjonować, a po drugie pomaga w zdobyciu tytułu eksperta w danej dziedzinie. Z czasem, kiedy ma się już sporą publiczność można próbować wprowadzać nowe tematy. Moja nisza wyklarowała się dość szybko, a jest nią zrównoważona moda i kosmetyki creulty free. Zachęcam do świadomych i rozważnych zakupów. 

5. Działania w social media

Oprócz samego bloga, warto mieć konta na popularnych serwisach społecznościowych. Nie musisz zaznaczać swojej obecności na wszystkich, ponieważ każde medium ma swoją specyfikę, a od nadmiaru wpisów do stworzenia może się zawrócić w głowie. Takie konta pozwolą Ci na budowanie społeczności wiernych fanów, pośród których warto promować swoją działalność blogerską. Jak wybrać odpowiedni portal dla siebie? Facebook jest właściwie uniwersalny. Sprawdzi się zarówno w przypadku twórców wizualnych – fotografów, filmowców, jak i np. publicystów, felietonistów, czy pisarzy. Instagram i Pinterest są typowymi platformami wizualnymi, na których mówi się do użytkowników obrazem. Będą więc odpowiednie dla wszystkich tych, którzy inspirują poprzez zdjęcia, grafikę lub filmy. Twitter z kolei najlepiej nadaje się do krótkich i szybkich komentarzy wydarzeń dnia codziennego. Jest więc idealny dla felietonistów, blogerów z branży tech i serwisów informacyjnych. Osobiście korzystam z Facebooka, Instagrama i Pinteresta, z naciskiem na Instagram.

6. Blogowanie to ciężka praca

Oczywiście nie mam zamiaru nikogo przekonywać, że jest ciężej niż w kopalni 😉 Ale stworzenie jednego posta, to często wiele dni pracy. Trzeba się dobrze zastanowić na tematem, zrobić i obrobić zdjęcia, przygotować ciekawy tekst i upewnić się, że nie ma w nim błędów. Nie raz siedziałam po kilkanaście godzin dziennie przez kilka dni, żeby przygotować cały materiał do publikacji. To nie jest tak, że usiadłam sobie przed komputerem i w pół godziny coś sobie napisałam. Nie raz też okazało się, że cała sesja zdjęciowa do niczego się nie nadaje i trzeba ją powtórzyć. A na domiar złego, kasa nie przyjdzie od razu. To harówka dla wytrwałych. Czasami zbyt trudna do pogodzenia z pracą na etat. I właśnie dlatego tak wiele blogów nie przetrwało próby czasu. Więc jeśli chcesz zrobić ze swojego miejsca w sieci sposób na życie, przygotuj się na wiele miesięcy a nawet lat ciężkiej, nieopłacanej pracy. A być może Twoja wytrwałość w końcu zostanie nagrodzona kolejnymi kampaniami reklamowymi i manną z nieba. Tego Ci życzę 😉

Hanna's Passions - blog lifestylowy

Przez ten rok wiele rzeczy się nauczyłam, wiele rzeczy zrobiłabym inaczej, gdybym posiadała na samym początku wiedzę, którą mam teraz. Bogatsza o nowe doświadczenia wchodzę w drugi rok blogowania i mam nadzieję, że przyniesie mi jeszcze więcej pozytywnych niespodzianek i doświadczeń. Uczę się na swoich błędach i staram się być bardziej systematyczna. Mam nadzieję, że za rok przyjdę z podsumowaniem, w którym będzie jeszcze więcej wskazówek dla początkujących. Jeśli masz już jakieś doświadczenia w blogowaniu, daj znać w komentarzu, czego Ty nie wiedziałaś lub nie wiedziałeś na początku swojej drogi!

***

Ściskam!

Hania

12
Dodaj komentarz

avatar
9 Comment threads
3 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
10 Comment authors
justAniaKatarzynaHaniaKSzczęśliwa Siódemka Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
just
Gość
just

Bardzo przydatny artykuł!
Wiedzę którą się tu dzielisz wykorzystam tworząc własnego bloga:)

Ania
Gość

Super post. Pozycjonowanie bloga spędza mi sen z powiek. Na pewno wykorzystam to o czym pisałaś 😀

Katarzyna
Gość

Ja podobnie jak Ty, wchodzę w drugi rok blogowania i mam te same spostrzeżenia. Dodam, że nie mam lekkiego pióra i każde pisanie artykułu było długim procesem. Aż w końcu znalazłam temat, który nie sprawiał mi problemu i tak powstała seria artykułów dotyczących dopasowania fasonów ubrań do sylwetki.

Szczęśliwa Siódemka
Gość

„Na samym początku nikogo nie obchodzi Twoje śniadanie. Musisz przekazać wartość i trzeba się dobrze zastanowić na czym ta „wartość” ma polegać.”

Ogromnie spodobało mi się to zdanie. To taka perełka, którą mogłabyś równie dobrze umieścić na jakiejś grafice i puścić w obieg 🙂 Mądre, dobitne, działające na wyobraźnię.
Ja nadal jestem na bloggerze 🙂 Nie wiem, czy to się zmieni. Może kiedyś 🙂 Przyzwyczaiłam się do niego, choć przyznam, że wygląd mało profesjonalny.

Ola
Gość

Bardzo przydatny wpis! 🙂 Dopiero startuję z blogiem (choć poważnie podeszłam do tematu i przed startem 3 miesiące się przygotowywałam 😉 ) i całe to pozycjonowanie jest dla mnie czarną magią. Dzięki Tobie zaczynam widzieć światełko w tunelu 😉 Pozdrawiam serdecznie!

Patrycja
Gość

Ja prowadziłam kiedyś bloga na onecie, ale brakowało mi zapału i systematyczności. Bloga w końcu porzuciłam, a szkoda, bo już nie ma po nim śladu 🙁

Milena
Gość
Milena

Twój ulubiony wpis był wpisem dzięki któremu Cię poznałam. Pamiętam tę propozycję dość dobrze. Taka klasyka, w innej, nietuzinkowej odsłonie. Myślę o własnej domenie, jednak chwilowo skupiam się tylko na social media. A o niszy pomyślałam w chwili gdy sama zostałam mamą.

Joanna Bogielczyk
Gość

Fajne wskazówki, te z perspektywy czasu. Zgadzam się, że budowanie społeczności i w ogóle obecność w social media są bardzo ważne.

AnWuWu
Gość

Naprawdę fajny, pomocny tekst! O zdjęciach nie wspomnę – bomba!!!!