fbpx
FENTY BEAUTY BY RIHANNA Moroccan Spice Paleta cieni do oczu, Pro Filt'r Soft Matte Longwear Foundation Podkład do twarzy odcień nr 150, Gloss Bomb Universal Lip Luminizer Rozświetlający błyszczyk do ust, Killawatt Freestyle Highlighter Rozświetlacz Mean Money/Hu$tla Baby, Match Stix Trio Zestaw sztyftów Medium 200

Fenty Beauty w Polsce – co kupić?

Opublikowano: 14 września 2018 by HaniaK

Sephora w tym roku wychodzi naprzeciw oczekiwaniom klientek i klientów, wprowadzając sporo nowych, długo wyczekiwanych w Polsce marek. Jedną z nich jest Fenty Beauty by Rihanna, która na całym świecie zdobyła spore uznanie. Rihanna postanowiła wyróżnić się na rynku kosmetycznym różnorodnością. Jej hasło Beauty for All sugeruje, że każda kobieta, o każdym odcieniu skóry znajdzie coś dla siebie. Jak to hasło sprawdzi się w przypadku typów cer? Czy wrażliwiec też znajdzie coś dla siebie?

***

Marka Fenty Beauty w polskich Sephorach zadebiutowała w swoje pierwsze urodziny – 07.09.2018. Dostępna jest online i stacjonarnie we wszystkich perfumeriach. Z tego co zauważyłam, dostępny jest cały asortyment, ale w mniejszych perfumeriach może być okrojony. Pełną listę produktów Fenty Beauty dostępnych w Polsce znajdziesz TUTAJ. Z rzeczy ważnych dla miłośników zwierząt – marka Rihanny nie jest testowana na zwierzętach ani nie jest dystrybuowana w Chinach. Nie wszystkie kosmetyki są wegańskie, ale mam dla Ciebie listę produktów vegan-friendly: Pro Filt’r Soft Matte Longwear Foundation, Match Stix Matte Skinsticks, Invisimatte Blotting Powder, Gloss Bomb Universal Lip Luminizer oraz wszystkie pędzle i akcesoria.

Jak to jest z tym Beauty for All? Czy kolekcja Fenty Beauty faktycznie jest dla wszystkich? Jeśli chodzi o dostępność kolorów i odcieni to zdecydowanie tak! Podkład Pro Filt’r dostępny jest w 40 odcieniach! I tak, także w Polsce 🙂 Rozmawiając z konsultantką w Sephorze dowiedziałam się, że wreszcie jest czym malować czarnoskóre klientki. Ale nie tylko, bo mega bladziochy też zawsze miały problem z doborem odpowiedniego podkładu. Rihanna zadbała o wszystkich i nawet osoby dotknięte chorobą skóry – albinizmem – chwalą sobie wybór kolorów, o czym przeczytałam m.in. TUTAJ

Rozświetlacz Killawatt Freestyle Highlighter to 6 wariantów, w tym 4 podwójne. Zimne, ciepłe, neutralne i szalone. Sztyftów do konturowania Match Stix Matte Skinstick jest 20, a rozświetlających Match Stix Shimmer Skinstick – 10 i można je kupić w 4 zestawach Match Stix Trio, dobranych do najczęściej spotykanych typów urody.

Matowe pomadki Mattemoiselle są dostępne w 14 raczej szalonych odcieniach i skierowane są moim zdaniem do odważnych. Znajdzie się kilka kolorów na co dzień, ale przeważają te ekstrawaganckie. 

Oprócz wymienionych wyżej kosmetyków w ofercie jest uniwersalny błyszczyk Gloss Bomb, czerwona pomadka w płynie Stunna Lip Paint (która podobno ma pasować każdemu), baza matująca Pro Filt’r Instant Retouch Primer, baza pod cienie Pro Filt’r Amplifying Eye Primer, foliowe rozświetlacze Killawatt Foil Freestyle Highlighter, rozświetlacz Diamond Bomb All-Over Diamond Veil, puder matujący Blotting Powder Universal, eyeliner Flyliner Longwear Liquid Eyeliner, paleta cieni Moroccan Spice i akcesoria do makijażu w postaci pędzli i gąbeczki.  

Fenty Beauty by Rihanna rzeczywiście dba o każdy kolor i odcień skóry. Ale jak to hasło Beauty for All ma się do różnych typów cer? Słyszałam wiele opinii, że podkład Pro Filt’r nie nadaje się do cer suchych, odwodnionych, wrażliwych, etc, że ciemnieje, że z bazą jest super, a bez bazy już gorzej, że jest bardzo niekomfortowy i wyczuwalny na skórze. Szczerze mnie te opinie zniechęcały do zakupu, zresztą pisałam o tym w zapowiedzi Fenty Beauty w Polsce. Postanowiłam jednak zaryzykować i ten podkład przetestować. Oprócz niego pod lupę wzięłam zestaw sztyftów Match Stix Trio w wariancie Medium 200, rozświetlacz Killawatt Freestyle Highlighter w złotym odcieniu Mean Money/Hu$tla Baby, błyszczyk Gloss Bomb i paletę cieni Moroccan Spice.

Do testów Fenty Beauty zaprosiłam specjalistkę – wizażystkę Aleksandrę Aszyk, z którą przygotowałam już wpis we współpracy z Juliette in Wonderland (TUTAJ) i dobrą znajomą – Zuzę, która zgodziła się zostać modelką 🙂 Zuza podobnie jak ja ma wrażliwą cerę, więc idealnie pasuje do tego testu 😉

Podkład Pro Filt'r Soft Matte Longwear Foundation

Wybór podkładów od RiRi jest ogromny. Tony zimne, ciepłe, neutralne. Jasne, średnie i bardzo ciemne. Dla siebie wybrałam odcień neutralny 150, który stapiał się z moją skórą idealnie. Pasował też Zuzie, która ma bardzo podobny typ urody. Mam dość jasną cerę, więc liczba podkładów jeszcze jaśniejszych od mojego wyboru była dla mnie szokiem – aż 5. Dostałam też próbkę bazy, więc mogłyśmy przetestować ten podkład na dwa sposoby 🙂 Podkład w buteleczce z matowego szkła wygląda pięknie i sprawia wrażenie wysokiej jakości, ale jest dość ciężki.

Ola przygotowała nasze buzie próbką bazy Pro Filt’r, która ma dość gęstą i bogatą konsystencję. Można ją porównać do dobrego kremu nawilżającego, odżywia i wygładza skórę. Co ważne, to baza matująca, ale ani Zuza ani ja nie odczułyśmy dyskomfortu w postaci ściągania czy swędzenia. Podkład jest dość gęsty, bez zapachu i został wpracowany gąbeczką typu Beauty Blender. Dość szybko zastyga, ale dobrze się z nim pracuje. Ku mojemu zdziwieniu, jedna warstwa nie miała bardzo mocnego krycia, a raczej średnie. Moje piegi wciąż prześwitywały, co uważam za plus – wygląda to naturalniej. Jakie było moje zaskoczenie, kiedy na twarzy czułam komfort. Podkład był w ogóle niewyczuwalny na skórze. Mimo matującego efektu ani ja ani Zuza nie czułyśmy ściągnięcia, czy swędzenia. Nosił się bardzo dobrze właściwie cały dzień, a testowałyśmy go na sesji w plenerze, w temperaturze około 28 stopni – efekty będą niżej 🙂 Pod koniec dnia trochę świeciła mi się broda (świeciła się ładnie), nie zauważyłam rolowania, ciastkowania ani zbierania się w zmarszczkach. Podobne wrażenia miała Zuza. Pro Filt’r przetrwał cały dzień w upale we właściwie nienaruszonym stanie. Testowałam go też kilka dni bez bazy. Czułam delikatną różnicę, z bazą jest bardziej komfortowo, ale bez niej też dobrze mi się go nosiło. Co do trwałości – nie zauważyłam różnicy. Dla tych, którzy lubią nałożyć podkład w okolice oczu, odradzam taki ruch. Może przesuszać ten rejon. 

Wiele osób narzeka, że Pro Filt’r ciemnieje. Ja tego problemu nie zauważyłam, może dotyczy cer mieszanych i tłustych. W końcu pigmenty mają tendencje do oksydowania w obecności sebum. Warto więc przed zakupem wziąć z Sephora próbkę. 

Zawsze miałam problem z dobraniem długotrwałego podkładu. Produkty przeznaczone do suchej i wrażliwej cery raczej z trwałości nie słyną. Ale Pro Filt’r Fenty Beauty, mimo matującego efektu sprawuje się na naszych suchych cerach świetnie. W komforcie noszenia przypomina Urban Decay Naked (do tej pory mój ulubiony), ale jest od niego tańszy (145 zł kontra 195 zł) i lepszy. Myślę, że znalazłam produkt do zadań specjalnych 🙂 

Zestaw sztyftów do konturowania Match Stix Trio

Sztyfty Match Stix Trio wybrałam w kolorze Medium 200, odcień Light 100 wydawał mi się zbyt jasny i zimny. Wybór okazał się strzałem w dziesiątkę, idealnie pasuje do ciepłego typu urody – wiosna, jesień. Rihanna zapewnia, że formuła sztyftów zapobiega ich wysychaniu, więc można gubić wieczko. Ja tego nie mam zamiaru sprawdzać 😉 

Jakie były wrażenia Oli w pracy z tym zestawem od Fenty Beauty? Jak najbardziej pozytywne. Produkty świetnie się blendują, są dobrze napigmentowane i praca z nimi to czysta przyjemność. A jak się nosiły? Równie dobrze 🙂 Produkt jest trwały i do momentu zmycia nic się z nim nie dzieje i to niezależnie od koloru. Wariant rozświetlający w przypadku Zuzy i moim spełniał raczej rolę różu, bo jednak jest dość ciemny. Ale za to pięknego różu 🙂 Mienił się niesamowicie pod różnymi kątami.

Jakie są moje wrażenia po kilku dniach stosowania? Właściwie nic się nie zmienia 🙂 Świetny produkt, w genialnym, magentycznym opakowaniu, dzięki czemu całą trójkę można zawsze nosić razem. Cena za trzy sztyfty to 229 zł, pojedynczo kosztują 105 zł, czyli można w komplecie zaoszczędzić prawie 100 zł. 

Rozświetlacz Killawatt Freestyle Highlighter

Co jak co, ale błysk Rihanna lubi i to chyba nie jest tajemnica 😉 To zamiłowanie widać po produktach Fenty Beauty. Rozświetlacz Killawatt Freestyle jak już wspomniałam można dostać w 6 odcieniach, do tego zalicza się ten sławny złoty (żółty?) wariant. Ja tak odważna nie jestem, więc postawiłam na duo w ciepłych tonach Mean Money/Hu$tla Baby. Na pierwszy rzut oka to dość ciemne kolory, ale na skórze wyglądają pięknie. Hu$tla Baby mieni się złotymi drobinkami i daje efekt WOW. Mean Money jest jaśniejszy i delikatniejszy. 

Formuła jest jedwabista i mocno napigmentowana. Łatwo się z nimi pracuje, blendują się lekko i przyjemnie a efekt można stopniować. Od subtelnego po bardzo mocny, a na mokro można uzyskać efekt tafli wody. Trwałość? Jak wszystko do tej pory trzyma się w nienaruszonym stanie cały dzień. Cena 145 zł, ładne opakowanie ze sporym lusterkiem. Efekt jaki dają będzie widoczny na jednym ze zdjęć poniżej 😉

Paleta Moroccan Spice

To zdecydowanie gwiazda tego testu! Szesnaście przepięknych cieni do powiek, 8 ciepłych i 8 zimnych. Matowe, brokatowe i foliowe. Piękne opakowanie z dużym lusterkiem, mimo wykonania z plastiku jest dość lekkie i solidne. 

Co o cieniach Moroccan Spice mówiła Ola? Są dobrze naigmentowane, ale nie suche. Nie osypują się szczególnie mocno i dobrze rozcierają. Nie robią plam i można spokojnie dokładać produkt. Kolory są świetnie dobrane, ale jednak czegoś brakuje. A mianowicie jasnego beżu i czerni, dlatego trudno nazwać tę paletę uniwersalną. 

Sama jeszcze nie testowałam tej palety, ale mogę się wypowiedzieć na temat jej trwałości. I nie będę oryginalna mówiąc, że trzyma się świetnie cały dzień 😉 To naprawdę dobre cienie, które nie zbierają się z załamaniach i zmarszczkach. Kolorystycznie bardzo mi się podobają i zauważyłam, że ciepłe kolory mocno wyciągają kolor moich szarych tęczówek. Efektem byłam zachwycona. Z poleceniem jednak poczekam na swoje próby 🙂

Błyszczyk Gloss Bomb

Ten błyszczyk wg Rihanny ma uniwerslany kolor i nie ma takiej osoby, której nie będzie pasował. I rzeczywiście, odcień jest bardzo neutralny i transparentny. Wygląda ładnie i u mnie i u Zuzy. Ale nie jest to coś nadzwyczajnego. Błyszczyk, jak błyszczyk. Ładnie pachnie, nawilża usta i jest komfortowy. Jednak strasznie się lepi, więc lepiej mieć związane włosy. Inaczej na wietrze gwarantuję, że wyląduje na całej twarzy 😉 

To jedyny produkt z testowanych, który mnie nie zachwycił. Ot, zwykły błyszczyk. Potestuję go jeszcze z matowymi pomadkami i sprawdzę jak się sprawdza nałożony na jakiś kolor. Na razie ani mnie nie grzeje ani nie ziębi, na szczęście cena 69 zł nie bolała aż tak bardzo. Błyszczyk Gloss Bomb Fenty Beauty póki co moim must have nie jest 🙂

Podsumowanie

Dla podsumowania całego testu wyszłyśmy z Zuzą w plener i porobiłyśmy sobie nawzajem zdjęcia. Celem było sprawdzenie jak kosmetyki Fenty Beauty, a przede wszystkim podkład Pro Filt’r wychodzą na zdjęciach. 

Zdjęcia nie są retuszowane. Podkład wygląda bardzo naturalnie, stapia się z cerą idealnie. Jest praktycznie niewidoczny, a cera pięknie ujednolicona. Na zdjęciu po lewej widać jak w naturalnym świetle prezentuje się rozświetlacz – pięknie prawda? 

A poniżej jeszcze kilka próbek jak Fenty Beauty wychodzi na zdjęciach w naturalnym świetle. Kontur też daje radę 😀

Moja opinia jest jak najbardziej pozytywna i będę do tych kosmetyków wracać. Na pewno zaopatrzę się jeszcze w bazę Pro Filt’r, działanie próbki było bardzo obiecujące. Podkład już jest moim ulubionym, podobnie rozświetlacz. Sztyftów też używam właściwie codziennie, a szczególnie podoba mi się stick rozświetlający, który stosuję jako róż. Paleta bardzo mi się podoba, ale muszę sama jeszcze pokombinować zanim z czystym sumieniem ją zarekomenduję. Właściwie jedyna plamą na honorze jest błyszczyk, który nieszczególnie mnie zachwycił. 

Fenty Beauty to bardzo ciekawa pozycja i muszę przyznać, że Rihanna pokazała, że zna się na rzeczy. Hasło Beauty for All pasuje nie tylko faktu, że marka posiada asortyment dla każdego typu urody. Formuły są na tyle przyjazne, że wrażliwa czy sucha cera też się z nimi polubi. To zdecydowanie dla mnie najbardziej gorąca nowość. Dawno nie znalazłam tylu hitów dla siebie w asortymencie jednej marki. 

Znasz już Fenty Beauty by Rihanna, czy testowanie jeszcze przed Tobą?

***

Ściskam!

Hania

25 komentarzy

  • Krystyna M. 23 września 2018 at 12:28

    Jestem własnie na etapie poszukiwania odpowiedniego korektora – może znajdę coś dla siebie? Będę szukać online, bo, niestety, Sephora jest tak wyperfumowana, że muszę ją omijać dalekim łukiem. Dobrze, że jest możliwość zakupów przez internet. Ale przed takim zakupem dobrze jest przeczytać recenzje produktów – np. na tym blogu 🙂 Pozdrawiam!

    Odpowiedz
    • HaniaK 23 września 2018 at 12:30

      Jeśli chodzi o korektor, to polecam Smashbox 🙂 Pisałam o nim TUTAJ.

      Odpowiedz
  • Anna 23 września 2018 at 12:03

    Mam sztyfty do konturowania, ale z innej firmy. 🙂 Może kiedyś wypróbuję te.

    Odpowiedz
  • Stazyjka 18 września 2018 at 09:39

    Mam wielką ochotę przetestować bazę, podkład i trio sticków. Fajnie, że ta marka pojawiła się w Polsce 🙂

    Odpowiedz
  • Ja Zwykła Matkaa Klaudia 17 września 2018 at 21:59

    Super że Riri bo tak ją nazwała Stara się sprostać wymaganiom kobiet. Paleta cieni mnie bardzo zainteresowana.

    Odpowiedz
  • Dana 17 września 2018 at 20:47

    Czy podkład Pro Filt’r jest odpowiedni dla skóry mieszanej? Niestety mam cerę tłustą w strefie T, a przy skroniach i na całej linii żuchwy mocno mi się przesusza. Dobranie do takiej cery odpowiedniego podkładu to dramat, dlatego przeważnie korzystam z lekkich kremów BB. Jednak na np. wieczorne wyjścia i mocniejszy makijaż chciałabym stosować coś bardziej kryjącego :/

    Odpowiedz
    • HaniaK 17 września 2018 at 21:01

      To podkład matujący, więc myślę, że jest stworzony dla cer mieszanych i tłustych właśnie. Podstawa to dobry krem nawilżający albo dedykowana temu podkładowi baza. Ja mam cerę suchą i czuję się w nim komfortowo, więc suche partie Twojej cery nie powinny mieć problemu. Najlepsze rozwiązanie przy tej cenie to wzięcie próbki z Sephory. Słoiczek zazwyczaj wystarcza na 2-3 użyć, więc spokojnie się poznasz z tym podkładem 🙂

      Odpowiedz
      • Dana 17 września 2018 at 21:43

        Niby tak jest, że podkłady matujące są odpowiednie dla tego typu cer, ale właśnie kilka razy zdarzyło mi się na nich przejechać – jeden bardzo mocno mnie podrażnił, skórę miałam tak ściągniętą i wysuszoną, że na żuchwie zaczęła mi odchodzić małymi płatkami… Chlip. No nic, sprawdzę te próbki, dzięki wielkie za szybką odpowiedź 🙂

        Odpowiedz
  • Klaudia J 17 września 2018 at 13:02

    też bym wypróbowała z chęcią

    Odpowiedz
  • Bea 17 września 2018 at 10:47

    świetnie, że napisałaś, sama się ostatnio zastanawiałam czy i co warto kupić 🙂

    Odpowiedz
  • AnWuWu 16 września 2018 at 10:10

    Taka śliczna modelka i takie śliczne piegi (podpatrzyłam też na instagramie). Żal je skrywać!

    Odpowiedz
    • HaniaK 16 września 2018 at 10:15

      Dlatego ich nie skrywam 😉 Dziękuję! Czasem na zdjęciach ich nie widać, ale wierz mi są tam 🙂 Nie kamufluję ich 🙂

      Odpowiedz
  • Pokularna 16 września 2018 at 10:03

    Pierwszy raz słyszę o tej marce. Kusi mnie wypróbowanie tej palety cieni 🙂

    Odpowiedz
  • Gusia 16 września 2018 at 09:44

    Cudowna jest ta paletka 🙂

    Odpowiedz
  • Agnieszka 15 września 2018 at 21:56

    Ależ profesjonalna recenzja. Co do produktów – dla mnie to zdecydowanie wyższa półka cenowa;)
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy:)

    Odpowiedz
  • Więcej serca niż rozumu 15 września 2018 at 20:01

    Mnie zauroczyła paleta. Mam podobną urodę do rudej koleżanki, więc na pewno są to kosmetyki dla mnie 🙂

    Odpowiedz
  • Life by MARCELKA 15 września 2018 at 12:50

    świetne kosmetyki, chętnie bym je wypróbowała na sobie
    najbardziej zaciekawiły mnie te sztyfty

    Odpowiedz
  • Simply everything 15 września 2018 at 12:15

    Jestem pod wrażeniem tego artykułu. Nigdy nie słyszałam o tej firmie. Chyba trzeba będzie ją przetestować…

    Odpowiedz
    • HaniaK 15 września 2018 at 12:30

      Bardzo mi miło 🙂 Starałam się podejść do tematu trochę mniej sztampowo 🙂

      Odpowiedz
  • Anna 15 września 2018 at 12:09

    Mam swoje ulubione kosmetyki. Ich w Sephora nie ma. Ponieważ służą mi od lat nie testuję nowych

    Odpowiedz
  • Ptyś 15 września 2018 at 09:12

    Fajnie, że dodałaś też zdjęcia makijażu tymi kosmetykami. Jak dla mnie super 😀

    Odpowiedz
  • Instytutdesignu 15 września 2018 at 07:06

    Piękna kolorystyka.

    Odpowiedz
  • Karolina / Nasze Bąbelkowo 15 września 2018 at 06:47

    Nie znam tej marki, ale kosmetyki prezentują się wspaniale. Przyjrzę im się bliżej, kiedy będę w Sephorze 🙂

    Odpowiedz
  • Patrycja Czubak 14 września 2018 at 21:38

    Strasznie podoba mi się czerwona szminka z tej kolekcji 🙂

    Odpowiedz
    • HaniaK 15 września 2018 at 09:58

      Ja jestem ciekawa, czy ta czerwień rzeczywiście jest taka uniwersalna 🙂 Ale musi jeszcze poczekać na testy 🙂

      Odpowiedz

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

X